środa, 20 czerwca 2007

Polska era Bloggera

Wszedłem dziś na stronę główną Bloggera i tak się zdumiałem, że teraz nie przychodzi mi do głowy pisanie niczego, prócz tego wydarzenia, które zaszło na serwerze. Jeśli jeszcze nie masz webloga w tym serwisie, to informuję - Blogger został spolszczony. W pełni!

Najbardziej rzuca się w oczy to, że kultowy Dashboard zamienił się w Pulpit nawigacyjny. Trochę dziwnie brzmi, ale wszakże jest to nazwa po polsku, a ich bardzo mi w tym serwisie brakowało. Choć od ponad sześciu lat uczę się na zajęciach języka angielskiego, to nadal nie znam go zbyt dobrze, bo trafiłem na niezbyt dobry tok nauczania, tj. trzy godziny w tygodniu. Teraz dopiero można opanować cały panel administracyjny bloga. Może to jednak dobrze, że Google tak długo zwlekało z ustanowieniem polskiej wersji, bo teraz doszło do wielkiej radości, graniczącej z podnietą.
Najpierw zmienił się sam interfejs, bo jest teraz bardziej rozbudowany i wygodniejszy. Ponoć tak jest od czwartego maja roku bieżącego. Obok polskiego, do list możliwych języków dołączyło jeszcze kilka, i obecnie można wybierać spośród trzydziestu ośmiu.
Mimo wszystko, zgłębiając wnętrze interfejsu można natrafić na kilka kruczków. Moim zdaniem najciekawszy jest dział, o nazwie Kanał witryny. Trzeba się trochę zastanowić o co z tym kanałem chodzi i się co nieco o nim dowiedzieć. No to wszedłem i pierwsza przerzutka brzmi: Zezwalaj na kanał w blogu i podaje dwie możliwości, tak i nie. Nie chcę mieć na witrynie kanału, więc chciałem zaznaczyć nie, ale raczej żadna opcja nie zabroni tworzeniu się kanału na blogu, chociażby dlatego, że przyczyna kanału może pochodzić od samego właściciela, jeśli jest on pokemonem. Tak więc wychodzi na to, że chodzi o kanał RSS, a on powinien istnieć jak najbardziej.

Mimo wszystko, wszelkie zmiany są bardzo korzystne i rozpoczną serie zmian w polskiej blogosferze, bo teraz każdy portal może sobie wsadzić sobie swoje usługi do nosa, bo każdy wie, że Blogger jest ze wszystkich najlepszy, tyle że BYŁ po angielsku, a że teraz doznał polonizacji, niech się sam Onet schowa.

Brak komentarzy: