Złote Łuki, ułożone w literę M, na metalowym słupie to jeden z najbardziej znanych symboli sieci McDonald's, barów szybkiej obsługi wyciskających do ostatku pieniądze od niewinnych klientów.
Mówi się, że jest to największa na świecie sieć restauracji fast food, działająca od 1940 roku. Najlepiej ze wszystkich mediów pozwala ona na dowiedzenie się, czym jest makdonaldyzacja.
Po pierwsze - McDonalda znajdziesz wszędzie, w Kutnie, w Gdańsku, Toruniu i ogólnie w każdym miejscu, prócz takich wioch, jak Żychlin, czy Oporów.
Po drugie - występują we wszystkich formach, od wolnostojących budynków z glinianą brązową dachówką, do restauracyjek zajmujących dwa piętra zabytkowej kamienicy.
Po trzecie - nie istnieją prawie żadne innowacje. W każdej restauracji McDonald's znajdziesz to samo - nie tylko te same potrawy, bo to jest całkowity obowiązek, bez wypełniania którego płaci się grzywny, ale też takie same sedesy, stoły, krzesła, a nawet kasy fiskalne. Tylko obsługa jest nieco inna.
Po czwarte - straszliwie wysoka jakość, wycofująca z obiegu wszelką konkurencję, i niekiedy nawet sklepy z zabawkami jeśli takowy stoi naprzeciwko budynku. Jak głoszą ogłoszenia, wszystkie hamburgery to stuprocentowa wołowina, więc widocznie bułki też są mięsne.
Po piąte - zgodnie z powyższym, diabelnie wysokie ceny. Żeby się najeść porządnie w najtańszy sposób, wydasz co najmniej 11 złotych. Aby najeść się innym sposobem, wyrzucisz 20 złotych. Niekiedy trzeba nawet płacić za skorzystanie z toalety.
Po szóste - zdradliwe promocje. Jeśli widzisz, że do salonu McDonald's w twojej miejscowości dotarła promocja na kilka produktów naraz, koniecznie przejrzyj w cenniku to, co chcesz kupić. Ostatnio cheeseburger zdrożał o złotówkę.
To wszystko prowadzi do tuczenia społeczeństwa i bankructwa już tych utuczonych.
Mówi się, że jest to największa na świecie sieć restauracji fast food, działająca od 1940 roku. Najlepiej ze wszystkich mediów pozwala ona na dowiedzenie się, czym jest makdonaldyzacja.
Po pierwsze - McDonalda znajdziesz wszędzie, w Kutnie, w Gdańsku, Toruniu i ogólnie w każdym miejscu, prócz takich wioch, jak Żychlin, czy Oporów.
Po drugie - występują we wszystkich formach, od wolnostojących budynków z glinianą brązową dachówką, do restauracyjek zajmujących dwa piętra zabytkowej kamienicy.
Po trzecie - nie istnieją prawie żadne innowacje. W każdej restauracji McDonald's znajdziesz to samo - nie tylko te same potrawy, bo to jest całkowity obowiązek, bez wypełniania którego płaci się grzywny, ale też takie same sedesy, stoły, krzesła, a nawet kasy fiskalne. Tylko obsługa jest nieco inna.
Po czwarte - straszliwie wysoka jakość, wycofująca z obiegu wszelką konkurencję, i niekiedy nawet sklepy z zabawkami jeśli takowy stoi naprzeciwko budynku. Jak głoszą ogłoszenia, wszystkie hamburgery to stuprocentowa wołowina, więc widocznie bułki też są mięsne.
Po piąte - zgodnie z powyższym, diabelnie wysokie ceny. Żeby się najeść porządnie w najtańszy sposób, wydasz co najmniej 11 złotych. Aby najeść się innym sposobem, wyrzucisz 20 złotych. Niekiedy trzeba nawet płacić za skorzystanie z toalety.
Po szóste - zdradliwe promocje. Jeśli widzisz, że do salonu McDonald's w twojej miejscowości dotarła promocja na kilka produktów naraz, koniecznie przejrzyj w cenniku to, co chcesz kupić. Ostatnio cheeseburger zdrożał o złotówkę.
To wszystko prowadzi do tuczenia społeczeństwa i bankructwa już tych utuczonych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz