piątek, 22 czerwca 2007

Koniec dziesięciu miesięcy

Na dzisiejszy dzień przypada koniec dziesięciomiesięcznego okresu roku szkolnego 2006/2007, który rozpoczął się wyjątkowo czwartego września, a nie pierwszego, z tego powodu, że pierwszy przypadał na piątek. Oczywiście nauczyciele mieli problem, bo po co przychodzić do budynku na jeden dzień, a później mieć przerwę na kolejne dwa?

Przez ten rok szkolny cały czas towarzyszył nam wątpliwej szanowności i wielmożności pan Romek Jacek Giertych, który został 5 maja 2006 roku najbardziej kontrowersyjnym Ministrem Edukacji w Europie. Wiadomo, że jego ojczyzną jest Śrem w województwie wielkopolskim.
Miał to być ostatni rok aktywności naszej Szkoły w Oporowie, znajdującej się w budynku, który ma sto pięćdziesiąt lat, ale okazało się, że tak nie będzie, bo budowa nowego budynku, która trwa już ponad piętnaście lat jeszcze się przedłuży.
Pod koniec tego roku okazało się, że ta oto szkoła jest pod pewnymi względami obrazem ubóstwa, nędzy i rozpaczy, bo kończący Szkołę Podstawową Szóstoklasiści dostawali nagrody książkowe trzy razy mniejsze niż piątoklasiści.
W tym właśnie roku w całej naszej wiosze rozpowszechniły się słowa OJEJA i KURIWA i stały się wręcz kultowe. Wszyscy uczniowie naszej szkoły znają Ojeję i trzeba w tym miejscu wspomnieć, że to słowo jest mojego autorstwa.
Także teraz, w drugim semestrze, odszedł ze stanowiska pełnionego od dwóch kadencji nasz dyrektor, autor ciekawej poezji biologicznej, w tym wiersza o treści:
Wszedł na gruszkę,
Trząsł pietruszkę,
A kapusta leciała

Przyszedł właściciel tego banana
I mówi:
"Złaź pan z mojego kasztana".
Będzie go nam brakować. I ja jestem uczniem w tej szkole, i będę nim przez następne trzy lata, bo jest to kompleks szkoły podstawowej połączonej z Gimnazjum. I to dlatego jest w niej aż dwustu pięćdziesięciu uczniów.

Brak komentarzy: